Julie Taymor i opera

    Julie Taymor zaczynała karierę jako reżyser teatralny i projektantka kostiumów – pod tym względem wiele zawdzięcza jej np. broadwayowskie przedstawienie Króla Lwa. Międzynarodowa publiczność dostrzegła ją kilka lat temu jako reżysera filmów Frida i Titus wyświetlanego w Polsce jako Tytus Andronikus (była także autorką scenariusza i producentem – najpierw off-broadwayowskiej wersji scenicznej, a później filmu). W świadomości powszechnej Julie Taymor jest wschodzącą gwiazdą reżyserii filmowej, mało kto jednak wie, iż od wielu lat odnosi ona sukcesy jako reżyser operowy. Jej dorobek w tej dziedzinie obejmuje szereg inscenizacji o ugruntowanej sławie – m.in. Latającego Holendra w Los Angeles Music Center, Salome w Operze Kirowa oraz Czarodziejskiego fletu w Maggio Musicale we Florencji. Pierwszym wielkim sukcesem Julie Taymor w tej dziedzinie był Król Edyp Igora Strawińskiego dla festiwalu Saito Kinen w Matsumoto.
    Król Edyp Igora Strawińskiego to dzieło niezwykłe. Należałoby sznować zamiar kompozytora, który zastrzegł by tekst łaciński stał się podstawą wszystkich wykonań i używać również oryginalnego tytułu Oedipus Rex. Nie wiadomo nawet, czy dzieło to należy traktować jako operę, czy jako oratorium. Niewiele jest w dziejach opery dzieł tak statycznych i niewdzięcznych pod względem scenicznym, a przecież jest to równocześnie utwór o ogromnym potencjale dramatycznym tkwiącym w muzyce, a nawet w samym tekście.
    Japońska realizacja opery Strawińskiego okazała się międzynarodowym wydarzeniem. Julie Taymor zaprojektowała oryginalne kostiumy nawiązujące do greckich masek i do teatru japońskiego, oraz ożywiła chór, łącząc go z baletem i elementami pantomimy. Także tytułową postać oprócz śpiewaka (Philip Langridge) odtwarza równolegle tancerz (Min Tanaka). Zapis telewizyjny spektaklu przeszedł do historii opery jako jedna z najodważniejszych, najbardziej wizjonerskich prób przeniesienia dwudziestowiecznej opery na ekran. Od niedawna film Oedipus Rex jest dostępny również na dvd i jest to nie lada gratka dla miłośników teatru muzycznego.
    Pod względem dźwiękowym przedstawienie zostało rewelacyjnie zrealizowane przez Seiji Ozawę (dyrygent i dyrektor artystyczny festiwalu). Genialna dramatycznie i wokalnie Jessye Norman w roli Jokasty, władczy Bryn Terfel jako Kreon i występujący jako Terezjasz Harry Peeters, tworzą podstawy zespołu, który może usatysfakcjonować najbardziej wymagających słuchaczy. Tym jednak, co decyduje o sile przedstawienia jest bogactwo symbolicznych odniesień, którym Julie Taymor obdarowała tekst napisany przez Jeana Cocteau na podstawie dramatu Sofoklesa i muzykę Strawińskiego. Film wywiera ogromne wrażenie nawet na widzach niechętnych operze, spotykających się z muzyką Strawińskiego po raz pierwszy.

Krzysztof Szatrawski                        



Druk: Gazeta Olsztyńska/Gazeta Uniwersytecka z 6 lipca 2005 r.